Bóg Izraela lepi pierwszego człowieka

Bóg Izraela lepi pierwszego człowieka

Ulepienie człowieka z ziemi lub gliny jako motyw wspólny dla literatury starożytnego Bliskiego Wschodu

W literaturze starowschodniej, która obejmuje szereg kultur (sumeryjską, egipską, hurycką, asyryjską, babilońską, hetycką, ugarycką, kananejską, izraelsko-judzką) i która spisywana była na przestrzeni co najmniej dwudziestu kilku stuleci, niezwykle często powtarza się garść pierwiastków fabularnych. Świetnymi tego przykładami są: motyw walki bóstwa z pradawnym smokiem lub wężem, będącym uosobieniem nieokiełznanej, niszczycielskiej siły oceanu, a także motyw narodzenia się świata z oceanicznej toni. Obok nich postawić należy jedno z najbardziej wyrazistych wyobrażeń antropogenezy: ulepienia człowieka z ziemi lub gliny.

ב’ ז וַיִּיצֶר֩ יְהוָ֨ה אֱלֹהִ֜ים אֶת־הָֽאָדָ֗ם עָפָר֙ מִן־הָ֣אֲדָמָ֔ה וַיִּפַּ֥ח בְּאַפָּ֖יו נִשְׁמַ֣ת חַיִּ֑ים וַֽיְהִ֥י הָֽאָדָ֖ם לְנֶ֥פֶשׁ חַיָּֽה׃

Rdz 2:7 JHWH Bóg ulepił człowieka z wierzchniej warstwy gleby i wdmuchnął w jego nozdrza tchnienie życia. Człowiek stał się żywą istotą.

Prehistoria biblijna wykorzystuje ten obraz w drugim opisie stworzenia, otwierającym tak zwaną narrację edeńską. W Rdz 2:7 czytamy, że Bóg Izraela ulepił człowieka z prochu ziemi (lub: wierzchniej warstwy gleby), a następnie tchnął w jego nozdrza dech życia, w rezultacie przeistaczając go w żywą istotę. Wers ten doskonale ilustruje optykę autorów starohebrajskich: nie obawiali się oni korzystać z ówczesnego sztafażu motywów i koncepcji. Bo po co wyważać otwarte drzwi? Cywilizacje starożytnego Bliskiego Wschodu czerpały ze wspólnego wiaderka ajtiologicznego.

Wspólne repozytorium pierwiastków fabularnych

W sumeryjskim micie Enki i Ninmach bogini-matka Nammu (matka Enkiego, który wpada na pomysł stworzenia rodzaju ludzkiego jako boskich niewolników) ugniata glinę w pierwotnej otchłani wodnej, a po przygotowaniu surowca formuje modele ludzi, wspomagana przez boginie-akuszerki. Nieco później, w trakcie uczty wyprawionej dla społeczności bogów Enki i Ninmach, ośmieleni winem i powodowani chęcią rywalizacji, podejmują się podobnego aktu twórczego. Chwyciwszy nieco gliny z czeluści morskiej, modelują rząd istot ludzkich – pokracznych, wybrakowanych, schorowanych.

W Pieśni o motyce (również pochodzenia sumeryjskiego) bóg Enlil przy pomocy motyki i formy do cegieł tworzy pierwszych ludzi z gliny lub ziemi.

W akadyjskim poemacie Atrahasis bogini Nintu (zwana też Mami lub Belet-ili) stwarza siedmiu mężczyzn (samców) i siedem kobiet (samic) z przedziwnego amalgamatu składników: gliny rozbełtanej z plwociną bogów z domieszką ciała i krwi boga Gesztu-E (transkrybowany również jako Ilawela).

W Eposie o Gilgameszu Anu, bóstwo niebios nakazuje bogini Aruru stworzenie istoty, która stawi czoła niegodziwemu Gilgameszowi i pozbędzie się trapiącego bogów problemu. Usłuchawszy polecenia, Aruru lepi z gliny człowieka o imieniu Enkidu – dzikusa żyjącego wśród zwierząt, którego do świata cywilizowanego zwabia kobieta-kapłanka.

W Legendzie o Kerecie, jednym z tekstów odnalezionych w starożytnym porcie Ugarit, położonym na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego, wzmiankowany jest proces kształtowania istoty z gliny.

Podobny do powyższych obraz widzimy w historii Chnuma, egipskiego boga płodności, urodzaju i wody, który lepi z gliny dziecko i kształtuje je na kole garncarskim (historia ta przedstawiana jest w wielu staroegipskich tekstach, w tym Tekstach Piramid, a także w malowidłach ściennych).

W Napomnieniach Amenemopeta czytamy: „człowiek jest gliną i słomą, a bóg jest jego budowniczym”.

Na deser, choć musimy w tym celu wyjść poza granice Bliskiego Wschodu, warto wspomnieć o starogreckim Prometeuszu, formującym pierwszych ludzi z ziemi i wody.

Nieco w opozycji do ówczesnego trendu stoi słynny epos Enūma eliš, w którym panujący nad babilońskim panteonem Marduk tworzy rodzaj ludzki nie z gliny lub ziemi, ale krwi zabitego boga Kingu, przywódcy zbuntowanych bóstw niższych. Kreacja przy użyciu boskiej krwi pojawia się również w sumeryjskim tekście oznaczonym jako KAR 4, w staroegipskim tekście mądrościowym Nauczanie Merikare oraz we wspomnianym wyżej poemacie o Atrahasisie. Na upartego moglibyśmy doszukiwać się tego motywu również w biblijnym opisie, biorąc na warsztat występujący w omawianym dzisiaj fragmencie termin אָדָם, ʾâḏâm, oznaczający „człowieka, rodzaj ludzki, ludzkość” i upatrując jego powiązania z krwią na płaszczyźnie etymologicznej (rdzeń אדם, alef-dalet-mem oraz słowo דָּם, dâm, „krew”). Oczywiście paralelizm na takiej płaszczyźnie nie ma i nie może mieć już tak klarownego charakteru jak powyższe.

Na scenie pojawia się Izrael

Wracamy do głównej myśli. Warto podkreślić, że wszystkie wymienione tutaj teksty powstają na długo przed kompozycją biblijną. Czasem o wiele, wiele wieków wcześniej. Nic w tym zresztą dziwnego. Lud Izraela zaczyna kiełkować na górskich terenach Kanaanu, w Galiei i na Negewie dopiero w początkach epoki żelaza, tj. w XII wieku p.n.e. Oznacza to, że na arenie geopolitycznej Izrael jest stosunkowo młodym podmiotem. Do tego czasu na Bliskim Wschodzie powstaje i upada niemało państw i kultur.

Rdz 2:7a (hebr. וַיִּיצֶר֩ יְהוָ֨ה אֱלֹהִ֜ים אֶת־הָֽאָדָ֗ם עָפָר֙ מִן־הָ֣אֲדָמָ֔ה, wajjiṣer ʾădōnâj ĕlōhîm ʾeṯ-hâʾâḏâm ʿâp̄âr min-hâʾăḏâmâ) jest przykładem dość prostej inkorporacji, w ramach której autor bierze popularną wówczas koncepcję kreacji człowieka i implementuje ją do opowieści starohebrajskiej, nie modyfikując jej i nie poddając jej w wątpliwość. W pradziejach biblijnych, tj. rozdziałach 1-11 Księgi Rodzaju, odnajdujemy cały szereg paralelizmów z wierzeniami ludów ościennych. Nie zawsze jednak autorzy biblijni po prostu je inkorporują. Bardzo często używają ich w celach polemicznych, wywracając do góry nogami, dopasowując do swojej wizji powstania świata, przyczyn potopu, roli ludzkości na ziemi czy miejsca Boga Izraela w gronie bóstw innych narodów.

Źródło obrazu: ©diuno | stock.adobe.com